Bullets will bring the death
ASSASSIN – THE UPCOMING TERROR [1986]

1. Forbidden Reality
2. Nemesis
3. Fight (To Stop The Tyranny)
4. The Last Man
5. Assassin
6. Holy Terror
7. Bullets
8. Speed Of Light
Długo oj długo musiałem się przekonywać do tego albumu. Początkowo w ogóle mnie nie ruszał, jednak po kilku dniach przerwy, zapuszczony znowu, wywołał całkiem odmienne odczucia.
The Upcoming Terror to debiutancki album niemieckich thrash metalowców z Assassin, wydany w 1986 roku. Krążek rozpoczyna się dość długim (niemal 6 minut) utworem Forbidden Reality, z którego połowa stanowi niejako wstęp do płyty. Spokojny, powoli się rozkręcający, aby w połowie kawałka wybuchnąć i dać słuchaczowi do zrozumienia że tutaj nie będzie żadnego cackania się. Mordercze tempo, jazgotliwe solówki i opętańczy wrzask Roberta Gonnelli wypełniają drugą polowe Forbidden Reality. A to dopiero początek, Nemesis to utwór prosty jak konstrukcja cepa, pędzący na złamanie karku przez całe cztery minuty z ogromnym ładunkiem energii i naprawdę dobrymi solówkami. Jednak co ja w takim wypadku mogę powiedzieć o Fight (To Stop The Tyranny), najkrótszym (tylko dwie i pół minuty) na płycie, ale posiadającym dokładnie to samo co poprzednik, ale znacznie bardziej skondensowane? No chyba tylko tyle że jest co najmniej bardzo dobry jeśli nie zajebisty i nim się obejrzymy już się rozpoczyna kolos w postaci The Last Man. Siedem minut to wystarczająco dużo, aby umieścić tutaj nieco smaczków i ogrom krótkich, treściwych solówek oraz kilka zmian tempa. Mimo tego dość długiego czasu, utwór nie nudzi bo dużo się tu dzieje. Ciekawy jest również Assassin, rozpoczynający się spokojnie, po chwili przechodząc w marszowe tempo, a spokojna wstawka w drugiej połowie oddziela niejako tą marszową część to tego wybuchu agresji pod koniec. Co jak co, ale to bez wątpienia jeden z najjaśniejszych punktów na płycie. Po dwóch rozbudowanych kompozycjach przychodzi kolej na olejny proty wyziew w postaci Holy Terror, poziom skomplikowania i agresji na poziomie porównywalnym do takiego Nemesis (czyli kolejno zero i sto procent
). Jednak moim faworytem jest Bullets, numer którego nikt by się nie powstydził, cztery minuty, agresja i tempo którego panowie ze Slayera by się nie powstydzili, i maksymalna prostota stanowią o sile tej kompozycji. Na zakończenie pozostaje jeszcze krótki instrumental w postaci Speed Of Light, całkiem ciekawy, upchano w nim kilka fajnych solówek.
Nieco ponad pól godziny, tyle trwa The Upcoming Terror, co prawda niewiele, ale muzyka w zupełności to wynagradza, chociaż brzmienie albumu może początkowo odrzucać (nie wiem czemu, ale zawsze do głowy przychodzą mi takie określenia jak kartonowy czy kwadratowe granie). To trzeba przyznać, album nie brzmi rewelacyjnie, ale też nie tragicznie, gdy się przyzwyczaić pozostaje już tylko ciesze się samą muzyką, a ta jest bardzo dobra.
[8/10]
Ten wpis został dodany 20/06/2009 o 08:06 i widnieje w thrash metal tagi assassin, german, the upcoming terror, thrash metal. Możesz śledzić odpowiedzi do tego wpisu poprzez RSS 2.0 Możesz zostawić odpowiedź, albo trackback ze swojej strony.
24/06/2009 @ 10:26
Fajna płytka, ale szybko mnie męczy, wiec słucham raz na jakiś czas.